O mnie

O MNIE

Cześć! Jestem Paulina, przez najbliższych przyjaciół zwana MOP-em (o pochodzeniu mojej ksywki przeczytasz na końcu). Uwielbiam podróże, mam fioła na punkcie planowania, skłonność do przesadnej drobiazgowości i do tego bywam niezdecydowana.

Efektem powyższej mieszanki jest to, że przy ograniczonej ilości dni urlopowych (26!) staram się maksymalnie dużo podróżować i wszystko idealnie zaplanować, żeby będąc w podróży nie tracić czasu na… planowanie i podejmowanie decyzji – bo tyle rzeczy do zobaczenia! Do tego skrupulatne przygotowanie przed wyjazdem ogranicza stres i pobudzenie, które towarzyszy mi w nowych miejscach.

Mam na swoim koncie sporo szczegółowych planów podróży, które chciałabym usystematyzować i przy okazji podzielić się nimi z Tobą. Każdą opisaną podróż odbyłam, plan przetestowałam na własnej skórze i nigdy się na nim nie zawiodłam, a towarzysze podróży często zmęczeni, ale zawsze zadowoleni!

Kiedyś ubolewałam nad tym, że nie mogę podróżować częściej i dłużej. Teraz już nie lamentuję, że brak mi możliwości czy odwagi żeby wywracać życie do góry nogami. Cieszę się z każdego wyjazdu, a planując wcześniej świadomie wydłużam moją podróż. Najpierw eksploruję wirtualnie żeby później poznawać miejsca wszystkimi zmysłami!

EDIT. Dobra! Jednak czasami żałuję, że nie podróżuję więcej. W drodze czuję się spełniona, natchniona, szczęśliwa, a po powrocie przychodzi szara rzeczywistość dnia codziennego przygniatająca swoją nijakością.

Pomimo tego, że tak dobrze mi podczas kolejnych podróży, to właśnie dzięki nim zdecydowanie bardziej doceniam Polskę. Nasz kraj jest targany różnymi bardzo negatywnymi emocjami, ale pod wieloma względami, stanowi dosyć stabilną bazę.

Nie jesteśmy najbogatsi, ale znajdujemy się wśród najbogatszych i najbardziej uprzywilejowanych mieszkańców naszej planety. Narzekamy na kiepską pogodę? Bo zimno, bo gorąco, bo nie pada, bo pada za dużo! Ale może to lepsze niż non stop +30 st. C, trzęsienia ziemi, aktywny wulkan w sąsiedztwie albo mróz przez cały rok? W Polsce nie jest super czysto i uporządkowanie, ale to hiper ład w porównaniu z niektórymi azjatyckimi zakątkami. Kiepska publiczna służba zdrowia? Ale zdecydowanie lepsza taka niż żadna!

Długo można by porównywać, że w Polsce lepiej niż gdzie indziej, ale szkoda, że tak wielu z nas tego nie dostrzega i być może przez to codzienność bywa tutaj taka nieznośna. Dookoła ludzie niezadowoleni, prowadzący rozmowy o niczym i cierpiący na naszą narodową przypadłość, czyli narzekanie (sama niestety często się na nim łapie). Smętne miny mijanych przechodniów, którym ani się śni odpowiedzieć na uśmiech kogoś nieznajomego… Ciągle coś nie tak, ciągle za mało, albo za dużo, „wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma” i „trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu”. Żyjąc w pędzie nie dostrzegamy, tego jak wiele mamy i nie potrafimy cieszyć się z małych przyjemności, które spotykają nas każdego dnia. A gdzieś, na drugim końcu świata, obcy ludzie uśmiechają się do siebie na ulicy, pomagają zupełnie bezinteresownie i nie oczekują niczego w zamian pomimo tego że, tak niewiele mają. 

Jak wyglądają moje podróże i czy mój plan jest dla Ciebie?

W podróży nie potrafię usiedzieć w miejscu, nosi mnie niesamowicie, więc moje plany są intensywne i nie przewidują zbyt dużej ilości czasu na leżenie plackiem na plaży czy nad hotelowym basenem!

Jestem geolożką z wykształcenia i pomimo tego, że nie pracuję w zawodzie, to cały czas fascynują mnie procesy zachodzącymi we wnętrzu i na powierzchni Ziemi, więc kiedy tylko w pobliżu jest wulkan, jaskinia, klif z wyraźnie zaznaczonymi warstwami skalnymi, włącza mi się opcja geologicznej analizy 😀

Uwielbiam trekkingi w pięknej scenerii, ciszę, spokój, zieleń, góry, wulkany, jaskinie, tropikalne lasy i malownicze pejzaże. Ale z fascynacją reaguję również na tętniące życiem miasta, z ich mniej lub bardziej porywającą formą, tłokiem, hałasem, ulicznym jedzeniem. Jestem ciekawa różnych kultur i zarazem przywiązuję dużą wagę do okazywania szacunku ich przedstawicielom. Lubię zaglądać do świątyń i miejsc kultu, z uwagi na klimat odbywających się tam rytuałów i zazwyczaj nieprzeciętną architekturę.

W moich planach staram się łączyć powyższe, więc jest czas na spokojne spacery, mordercze trekkingi, chwile zadumy w świątyniach, muzealne eksponaty, nowoczesną architekturę, zakupy na targowiskach, odpoczynek pod palmą i specjały lokalnej kuchni!

 

Co można znaleźć w moich wpisach?

Przede wszystkim mnóstwo praktycznych informacji, opisy poszczególnych dni każdego wyjazdu, linki do stron zewnętrznych, które pomogą lepiej poznać omawiany obiekt, a do tego mapy z rozmieszczeniem atrakcji oraz trasami dojazdów.

Jeśli podczas planowania znalazłam jakieś ciekawe filmy i artykuły to też o nich wspominam.

Dodatkowo do każdej serii wpisów staram się dodawać kilkustronicowy plik PDF z harmonogramem wyjazdu, który zawiera opis podróży dzień po dniu. To swego rodzaju podróżnicza ściąga naładowana mnóstwem praktycznych informacji i będąca skondensowaną wersją moich wpisów. Dodatkowo w harmonogramie znajdziesz podsumowanie wydatków. Takie pliki zawsze przygotowuję dla siebie przed podróżą, a dla Ciebie mam wersję przetestowaną i ostateczną 🙂 

 

Po co w ogóle ten plan?! Przecież można spontanicznie…

Jeśli kogoś kręci improwizacja podróżnicza, to jak najbardziej popieram. Uważam, że styl podróżowania zależy od człowieka, a każdy z nas jest inny. Zwiedzaj tak, żeby być zadowolonym z formy i nie ograniczaj się żadnym harmonogramem jeśli to nie jest w Twoim stylu. Mi planowanie sprawie wielką satysfakcję i robię to zazwyczaj ze sporym wyprzedzeniem. Lubię oczekiwanie, które mogę poświęcić na tworzenie szczegółowego harmonogramu. Dzięki niemu w podróży czuję się swobodniej, mniej się stresuję, nie czuję niepokoju i nie rwę włosów z głowy, z niezdecydowania nad mnogością atrakcji do wyboru.  

Kluczowe jest dla mnie dobre wykorzystanie czasu i oszczędność rozumiana jako nieprzepłacanie. Wybieram najbardziej interesujące mnie miejsca i odpowiednio zestawiam je z innymi, dostosowuje trasy przejazdów, szukam klimatycznych miejsc noclegowych, sprawdzam godziny otwarcia obiektów, ceny biletów i możliwość ich wcześniejszego zakupu online. Czasami jest to sporo tańsze niż na miejscu, a do tego nie stoimy w długich kolejkach i mamy pewność, że uda nam się zobaczyć to co chcemy.

Wszystkie te planerskie zabiegi po to, aby jadąc do jakiegoś wymarzonego miejsca na drugim końcu świata, nie stanąć przed zamkniętą bramą, bo… jeszcze nie otwarte, już zamknięte, nieczynne, albo ilość osób wchodzących do obiektu jest ograniczona. Jeszcze gorsza wydaje mi się sytuacja, kiedy po odbytej podróży dowiaduję się, że zaledwie kilka kilometrów od miejsca w którym byłam, znajdowało się coś niesamowitego, a ja zwyczajnie nie zdawałam sobie z tego sprawy. Stosuję w takich przypadkach określenie „niewykorzystany potencjał wyjazdu” i unikam tego jak ognia. Dlatego nie bawią mnie wyjazdy „na ignoranta”, bo zwyczajnie lubię wiedzieć jakie mam opcje, lubię świadome decyzje, a nie wymuszoną improwizację 🙂 

Pamiętaj, że nawet w zaplanowanym wyjeździe jest miejsce na przygodę i spontaniczność, bo spotykamy ciekawych ludzi, dzieją się niespodziewane rzeczy, psują się autobusy, samoloty spóźniają, skutery łapią gumę, pogoda zawodzi, wirusy szaleją, żołądek świruje, a kierowca trycykla wiezie Cię nie tam gdzie trzeba. Wszystkie te mniej lub bardziej fajne przygody, dzieją się bez względu na plan, a dobre przygotowanie przed wyjazdem pomaga w szybkim i bezbolesnym ogarnięciu tych mniej przyjemnych sytuacji. Oszczędzamy przy tym czas, nerwy i pieniądze.

 

Dlaczego my own planet?

Na zakończenie, krótkie wyjaśnienie skąd taka, a nie inna nazwa mojego wirtualnego przybytku. Dosyć długo szukałam domeny, która spełni kilka założeń, tzn. będzie w niej o podróżach, o planowaniu oraz o mnie. Wpadło mi do głowy kilka różnych pomysłów, ale to przy my own planet poczułam, że mam to! Bo jest o planecie, którą przemierzam i która jest dla mnie niezmiernie ważna. Do tego w słowie planet jest jednocześnie zaszyty plan, a początek my own sygnalizuje, że będzie po mojemu.

Dodatkowo, jeśli zestawimy pierwsze litery słów my own planet otrzymujemy akronim mop, a to nic innego jak moje inicjały (MOP – Marciniak-Olejniczak Paulina) i jednocześnie ksywka towarzysząca mi od szkoły średniej.

Tak to sobie wymyśliłam 🙂

Jakby tego było mało, MOP to przecież – Miejsce Obsługi Podróżnych!

 

 

Życzę Ci niesamowitych podróży i zapraszam do poczytania,

MOP 

CZEŚĆ!

Z tej strony Paulina, zakochana w świecie i podróżowaniu, wielbicielka psychologiczno-egzystencjalnej analizy oraz szeroko pojętego planowania. Geolożka niepracująca w zawodzie, która robiąc tę stronę daje upust swoim informatycznym skłonnościom.

Witam Cię serdecznie na mojej małej planecie, która powstała m.in. w celu zgromadzenia i uporządkowania bardzo szczegółowych harmonogramów podróży, które przygotowałam na przestrzeni ostatnich lat. Każdy plan przetestowałam na własnej skórze i nigdy się na nim nie zawiodłam. Śmiało! Rozejrzyj się u mnie, a może jakimś wpisem pomogę Ci w organizacji podróży. Pakuj plecak i w drogę, świat czeka!  ► więcej o mnie

KATEGORIE

ZNIŻKI

MOJE PODRÓŻE

OSTATNIO
ZREALIZOWANE

NAJNOWSZE WPISY

chorwacja samochodem

Chorwacja samochodem – plan 10-dniowego wyjazdu

Chorwacja samochodem? Czemu nie! Na miejscu czeka śródziemnomorski klimat, turkusowe jeziora, malownicze wodospady, chłodne jaskinie, górskie szlaki, piękne plaże, warowne twierdze, klimatyczne miasteczka, a na każdym kroku towarzyszą nam widoki...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *