Hongkong – Wielki Budda na wyspie Lantau oraz okolice Nathan Rd i Tsim Sha Tsui

Dzień wcześniej zawitaliśmy do Hongkongu, a dzisiaj czeka nas jedna z największych atrakcji tego miasta czyli Wielki Budda Tian Tan na wyspie Lantau. Posąg jest największym na świecie wizerunkiem siedzącego Oświeconego (26 m wysokości)  i został wykonany z brązu w latach 80 XX wieku. Następnie odwiedzimy centrum wystawiennicze Asia World Expo. Dzień zakończymy na półwyspie Kowloon. Zjemy kolację w kultowym Chungking Mansions. Pospacerujemy promenadą wzdłuż Victoria Harbour, a na koniec przepłyniemy promem Star Ferry z Tsim Sha Tsui do Wan Chai Ferry podziwiając niesamowitą panoramę miasta. 

Posąg Buddy Tian Tan wyłaniający się z mgły

Dojazd do Klasztoru Po Lin i Buddy Tian Tan

26/02/2019 – Wt

Do klasztoru Po Lin możemy dostać się kolejką linową Ngong Ping ze stacji położonej niedaleko metra – Tung Chung Station. Z Causeway Bay jedziemy linią metra Island Line do Central Station. Przesiadamy się na pomarańczową linię Tung Chung Line i jedziemy na Tung Chung Station. Przejazd powinien zając nam maksymalnie 1,5 h. Dalej przechodzimy przez plac pomiędzy centrum handlowym po prawej a wieżowcami mieszkalnymi po lewej i idziemy prosto do stacji kolejki. Pomimo tego, że mamy kupione bilety na konkretną godzinę trzeba ustawić się w odpowiedniej kolejce i czekać. W naszym przypadku oczekiwanie trwało ok 40 min.

Bilety na kolejkę Ngong Ping 360 w obie strony możemy kupić wcześniej on-line wtedy płacimy za nie 255 HKD (125 PLN), a nie 290 HKD (142 PLN). My wybraliśmy jazdę w jedną stronę kabiną ze szklanym dnem i powrót kabiną standardową. Bilet kupowaliśmy dzień wcześniej. W tygodniu kolejka otwarta jest od 10:00 do 18:00 a w soboty i niedzielę od 9:00 do 18:30. Dystans jaki pokonujemy kolejką to 6 km.

Widok z kolejki Ngong Ping 360 - stacja początkowa.
Jedna z figur bodhisattwów na postumencie posągu Buddy / Dach głównego pawilonu Klasztoru Po Lin

Zwiedzanie Klasztoru Po Lin

Niestety widoczność tego dnia była kiepska. Dopiero kiedy byliśmy w drodze do wielkiego Buddy słońce zaczęło lekko przedzierać się przez chmury. Z jednej strony szkoda, że nie mogliśmy dostrzec wszystkiego wyraźnie, ale z drugiej… widok posągu na szczycie wzgórza wyłaniającego się z mgły był mistyczny.

Po wyjściu z kolejki przechodzimy główną uliczką wioski Ngong Ping mijając herbaciarnie, sklepiki z pamiątkami, kawiarnie, restauracje i inne typowo turystyczne obiekty. W końcu dochodzimy do głównego placu skąd na prawo mamy schody, po których wchodzimy pod posąg Buddy, a po lewej stronie Klasztor Po Lin. W głównym pawilonie Klasztoru możemy podziwiać złocone wizerunki Buddy. Mamy tu misterne wielobarwne zdobienia, freski, przepiękne dachy, wszędzie unosi się zapach palonego kadzidła, a w różnych miejscach możemy zobaczyć ofiary składane z owoców i kwiatów.

Na schodach prowadzących do wielkiego Buddy Tian Tan jest tłoczono. Szybko wchodzimy na postument i spacerujemy dookoła wielkiego posągu z brązu podziwiając widok. Pejzaż był zamglony co dawało miejscu wyjątkowej, tajemniczej atmosfery.

Jeśli zgłodniejecie możecie wybrać się do wegetariańskiej restauracji albo raczej stołówki, która znajduje się na lewo od głównego pawilonu Klasztoru Po Lin. Talon obiadowy do kupienia w punkcie, znajdującym się po prawej stronie przy schodach do posągu wielkiego Buddy. Dodatkowo z kuponem obiadowym możemy wejść do wnętrza posągu. My skorzystaliśmy, ale obiad jak dla nas średni, a Budda od środka nie powala. Tak czy inaczej uważam, że warto skorzystać żeby wyrobić sobie własne zdanie. My wybraliśmy tańszy zestaw obiadowy dla 4-osób, ale do wyboru jest też wersja Deluxe.

Po zwiedzaniu  płaskowyżu wracamy kolejką w okolice stacji Tung Chung i dalej odwiedzamy Asia World Expo (jedziemy tam autobusem S1). Jeśli ktoś miałby więcej czasu na zwiedzanie Lantau to może wybrać się do wioski rybackiej Tai O, zrobić sobie trekking albo odwiedzić Disneyland.

Budda Tian Tan
Budda Tian Tan / Kadzidła przed Klasztorem Po Lin

Wieczorny spacer po Kowloon i Victoria Harbour z pokładu promu

Około 13:00-14:00 jedziemy na Targi (Asia World-Expo), a około 16:00 wracamy na półwysep Kowloon. Dojazd z Targów HKDTC do Kowloon Station linią Airport Express zajmuje nam 40 minut. Robimy sobie spacer przez Kowloon Park do kultowego Chungking Mansions. Tam wjeżdżamy windą do indyjskiej restauracji The Delhi Club i jemy kolację. Dalej przechodzimy promenadą, podziwiamy panoramę miasta i udajemy się na terminal promowy – Star Ferry Pier Tsim Sha Tsui. Płyniemy do Wan Chai Ferry Pier skąd mamy 15 minut pieszo do naszego hostelu. Za bilet na prom płacimy kartą Octopus 2,70 HKD (1,30PLN). Statki odpływają często, a podróż trwa 10 – 15 minut. 

Ulice Kowloon w okolicy Nathan Rd

Bonus!

Zapomniałam o ciekawostce! Czy zdarzyło Cię się zginąć w centrum handlowym? Może nie zginąć, ale zaginąć i nie móc się z niego wydostać?! Nam niestety tak…! Zastanawiałam się czy w ogóle o tym pisać, bo to może zepsuć mi reputację ogarniętego człowieka, ale z drugiej strony, w internatach nie mam jeszcze żadnej reputacji i w sumie cały czas myślę, że nikt tego nie czyta oprócz Tarnasa więc co mi tam!

Wysiadając na stacji metra Kowloon znaleźliśmy się w Centrum handlowym Elements. Klasycznie z metra mamy kilka wyjść. Teoretycznie wiedzieliśmy gdzie mamy iść (w kierunku Kowloon Park), ale coś ewidentnie nie poszło. Nie wiem, może to przez wilgotność, smog albo późną porę…

Pierwsze wybrane wyjście zaprowadziło nas na plac gdzie znaleźliśmy się u stóp najwyższego budynku Hongkongu, tj. International Commerce Centre (ICC, 484 m). To tutaj na 100 piętrze znajduje się punkt widokowy Sky100, z którego jeszcze będziemy podziwiać miasto, ale przy odrobinę lepszej widoczności niż dziś (patrz foto poniżej). Zaraz obok jest też znany The Arch czyli wieżowiec o wysokości 231 m, który formą nawiązuje do paryskiego Łuku Triumfalnego. Kompleks składa się  z dwóch wież połączonych powyżej 69 piętra. Ceny mieszkań są tu astronomicznie wysokie, np. penthousy kosztują ponad 2 miliardy dolarów. Pochodziliśmy po placu, ale okazało się, że nie można przejść pomiędzy wieżowcami bo wszędzie są bramy, przez które mogą przejść tylko upoważnieni. Wracamy więc do Elements i wybieramy inne wyjście, tym razem padło na ulicę. Skoro ulica to będzie chodnik więc jakoś sobie przejdziemy gdzie chcemy. Otóż nie… ulica była (Nga Cheung Rd), ale bez chodnika. Można było skorzystać co najwyżej z taksówki. Wracamy znowu do Elements i szukamy innej opcji wydostania się stąd. Taki trochę „escapemall” nam się zrobił! Wybieramy kolejne wyjście. Podążamy korytarzami, kładkami, przejściami, nie jestem w stanie nawet odtworzyć naszej drogi. W końcu docieramy na Jordan Rd, a stamtąd już bez problemu ulicami dochodzimy do parku i dalej w okolice Chungkings Mansion przy Nathan Rd.

Tak naprawdę próbując wyjść z centrum szliśmy na czuja, wiedzieliśmy w jakim kierunku chcemy iść tylko infrastruktura miasta nam trochę pokrzyżowała plany. Ja w swoim PDF’ie (plan podróży, który mam zawsze przy sobie) miałam zrzut trasy, którą podaję powyżej, ale jakoś nie przejęłam się tym, że nawigacja kazała iść od razu na Jordan Rd. W rezultacie właściwe wyjście z centrum handlowego zajęło nam chyba 40 minut i zdążyło zrobić się ciemno.

Podsumowując, ta sytuacja zmieniła mój światopogląd – przestałam postrzegać spacer po mieście jako przechadzanie się chodnikami biegnącymi wzdłuż drogi. W Hongkongu przejście po mieście oznacza bardzo często chodzenie po kładkach zawieszonych ponad poziomem ulicy…

Dzisiaj to już koniec atrakcji, które przygotował dla nas Hongkong, ale uwaga! Kolejny dzień przyniesie nam zapierającą dech w piersiach panoramę miasta ze Wzgórza Wiktorii. 

Najwyższy budynek Hongkongu ICC International Commerce Centre, Kowloon
Tak prezentował się najwyższy budynek Hongkongu, tj. International Commerce Centre (ICC) - końca nie widać!
Wieżowce mieszkalne Hongkongu, The Arch po lewej i The Harbourside po prawej, Kowloon
The Arch / Warto zwrócić uwagę na puste przestrzenie w wieżowcu po prawej - czyżby bramy dla smoków?

MAPA Z WAŻNYMI OBIEKTAMI

RAMOWY PLAN WYJAZDU

DO POBRANIA

POWIĄZANE WPISY
zwiedzanie atrakcje singapuru
Singapur – foto story

W Singapurze spędziliśmy tylko 1 dzień z kawałkiem, ale to wystarczyło, żeby poczuć futurystyczny klimat tego miejsca. Mieliśmy okazję podziwiać pokazy światła i dźwięku w zatoce Marina Bay oraz w...

Filipiny – foto story

Dwu tygodniowy pobyt na czterech filipińskich wyspach w dosłownie fotograficznym skrócie. Na pierwszy ogień idzie wyspa Luzon, a na niej wulkan Pinatubo i tarasy ryżowe w okolicy Banaue. Potem przelatujemy...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *